logo
home
kurorty sprzęt technika dojazd linki o mnie
 

punktna narty z Szus.Info: Dojazd: samochód

 
 

































To bez wątpienia jeden z tańszych środków transportu, szczególnie jeśli jedziemy w więcej niż 2 osoby cena benzyny i ew. winietek za autostradę rozkłada się na kilka osób. Oczywiście nie muszę wspominać o tym, że należy kupić zieloną kartę gdy wybieramy się poza granice Polski.

Benzyna

Ceny benzyny w końcu roku 2003 układają się mniej-więcej tak:

Austria: 0.90-0.95 euro / litr
Niemcy i Francja: 1-1.2 euro / litr

Uwaga, jeśli chcesz zaoszczędzić (nawet do 10%) na cenie benzyny nie tankuj na stacjach przy autostradzie, a raczej zjedź do dowolnego średniego miasta i poszukaj tam stacji benzynowej. Łatwo policzyć, że stosując się do tej rady można zaoszczędzić nawet ponad 100 PLN na całej trasie w Alpy i z powrotem.

Gaz

Jeśli masz zagazowany samochód, możesz też używać stacji za granicą. Co prawda stosunek cen benzyny do gazu nie jest aż tak korzystny jak w Polsce, ale zawsze jest taniej. Szczegółów szukaj na stronie http://www.lpg.mtl.pl/

Ograniczenia prędkości i przepisy drogowe:

Austria

autostrada 130 km/h, często w tunelach: 100, 80 albo nawet 60 km/h. Nie warto przekraczać prędkości więcej niż o 10 km/h. Często można spotkać wideo radary. Uwaga kierowcy: NAPRAWDĘ radzę wydać te 7,5 euro na winietkę. Policja w Austrii egzekwuje to bezwzględnie. Kara za brak może dojść nawet do 10 tysięcy euro!!! Ponoć (niesprawdzona informacja) jeśli kierowca nie dysponuje taką gotówką policja ma prawo skonfiskować samochód. Warto pamiętać, że przy dojazdach do lodowców wąskimi drogami przez wsie, zawsze będą znaki np. 'ograniczenie do 40', 'zakaz wyprzedzania' i 'uwaga szkoła', a może nie być znaku o ostrym, niebezpiecznym zakręcie na ślimaku. Trzeba uważać i jechać powoli po takich drogach.

Niemcy

:-) no cóż... hehe, istny raj. Autostrady nie dość, że za darmo to jeszcze przeważnie bez ograniczeń prędkości. Często mając na liczniku ponad 200, mijały mnie dość szybko różne sportowe auta i motory. Nawet na ograniczeniach 'stałych' np. do 120 km/h każdy jedzie 140. Nierzadko więcej. Z reguły kierowcy przestrzegają jedynie ograniczeń prędkości tzw. dynamicznych, a więc zmieniających (wyświetlających się) w zależności od natężenia ruchu i pogody, ale nawet wtedy tolerancja wyniosi do 10%. Policja ponoć czasem może się czepiać stanu techniczengo auta. Warto mieć wszelkie papiery i rzecz jasna zieloną kartę na wierzchu. Warto słuchać też radia. Większość stacji podaje aktualne położenia fotoradarów. Jeśli przegapimy sprawę, możemy dostać do domu taki list.

Szwajcaria

Prędkość maksymalna na autostradzie: 120 km/h. Wysokie mandaty. Policja bardzo dokładnie egzekwuje ograniczenia prędkości i kara nawet za najmniejsze przekroczenia.
Koszt winiety na caly rok: 30 euro. Nie ma mozliwosci kupienia winiety na krótszy okres czasu. Jest to szczególnie irytujące jeśli jedzie się w okresie sylwestra: wtedy trzeba kupić dwie winiety: na stary i nowy rok - w sumie ok. 60 euro.
W Szwajcarii istnieje wymóg posiadania nalepki na samochodzie świadczącej o kraju jego pochodzenia (w naszym przypadku: PL). Dotyczy to wszystkich samochodów (również tych z UE) - policja to egzekwuje. (Nawet gdy mamy nowe tablice rejestracyjne z napisem PL - musimy przykleić nalepkę). Oznakowanie autostrad w Szwajcarii to kolor zielony - w przeciwieństwie do cywilizowanych krajow, gdzie jest to niebieski. (tam niebieski, to zwykle drogi). Po przeczytaniu tego wszystkiego nasuwa sie prosty wniosek - jesli nie musimy tam wjeżdzać - ominmy ten kraj.

Francja

W teorii na autostradzie dozwolone jest 130 km/h. Francuzi często jeżdżą szybciej. Często można się tu spotkać z przejawami francuskiej 'gorącej krwi', takimi jak wyprzedzanie z prawej na autostradzie (w niemczech to nie do pomyślenia), 'obmrugiwanie' się światłami, często też roztargniony francuz gadający przez komórkę zapomni wyłączyć kierunkowskaz. Ostatnio we Francji po autostradzie jechałem w sierpniu 2002. Ponoć później policja stała się mniej tolerancyjna dla kierowców przekraczających dozwoloną prędkość, ze względu na statystyki ofiar śmiertelnych na drogach, w jakich Francja przoduje w Europie.

Łańcuchy / Opony zimowe

Łańcuchy: zdecydowanie polecam. Naprawdę warto się w nie zaopatrzyć. W hipermarkecie to cena rzędu 100-150 PLN. Nierzadko pomogą Wam się dostać do celu i żadne opony zimowe ich nie zastąpią. Zakładanie trwa 5 minut (może za pierwszym razem trochę więcej), zdejmowanie to minuta. Pamiętajcie tylko aby dobrać łańcuchy do rozmiaru swoich kół.

A opony zimowe? Cóż. To moja osobista subiektywna opinia (jak wszystkie tutaj). Zdaje sobie sprawę, że wielu osobom się narażę, ale moim zdaniem: nie ma sensu. Jeżdżę samochodem naprawdę dużo. W mojej opinii opony zimowe to przereklamowany produkt producentów opon i firm wulkanizacyjnych. Nie warte zachodu i ceny.

Ponieważ moje prywatne zdanie na ten temat odbiło się szerokim echem w opiniach i komentarzach na temat strony, pozwólcie, że przytoczę więcej argumentów na ten temat. Okay: jest różnica w prowadzeniu samochodu NA ŚNIEGU między oponami wielosezonowymi i zimowymi, ale:

  • W 95% czasu autostrady niemieckie, austriackie i szwajcarskie są odśnieżone i czarne. Na takie warunki opony zimowe ABSOLUTNIE nie są konieczne. Dobre opony 'all-season' zapewnią wystarczającą i praktycznie nie różniącą się przyczepność. W momencie gdy na autostradzie nie ma śniegu, jestem zdania, że zimówki mogą być nawet gorsze, ze względu na mniejszą powierzchnię przyczepności opony do nawierzchni niż ma to miejsce w przypadku opon wielosezonowych.
  • W momencie, gdy zjeżdżasz z autostrady i musisz pokonać średnio te 30 km wąską, nieodśnieżoną serpentyną wiodącą do kurortu alpejskiego, łańcuchy są nieodzowne i w większości przypadków istnieje PRAWNY NAKAZ ich założenia. Łańcuchów nie zastąpią Wam ŻADNE zimówki. A gdy łańcuchy są na kołach rodzaj opon i tak nie ma znaczenia.
  • Dla wciąż wątpiących polecam artykuł z Der Spiegla pt. "Kiedy zaczyna się zima?"

Jakie wnioski? Wyciągnijcie je sami...

Zobacz też:

Goście, którzy klikają na linki poniżej pomagają utrzymać mi stronę za darmo. Dzięki!


 
 
wszelkie prawa zastrzeżone, RU 2003-2005
 
na górę